Podróż z kibicami do Brukseli i z powrotem z lotniskiem CRL część 1

W dniu 26 listopada udałem się w celach służbowych do Brukseli, co stanowiło dla mnie nowe doświadczenie, ponieważ jeszcze nie miałem okazji korzystać z lotniska Charleroi (CRL). Zmartwienia związane z transportem z pracy na lotnisko zostały rozwiane, gdy okazało się, że zostanę podwieziony przez kierowcę, który i tak przewoził innych pracowników na lotnisko. To oznaczało, że będę miał dodatkową godzinę na zagospodarowanie na lotnisku, co może okazać się korzystne, ponieważ będę miał więcej czasu na zjedzenie czegoś przed lotem.

Tym razem skorzystałem z baru Flying Bistro znajdującego się na dole w strefie przylotów, ponieważ nie próbowałem jeszcze oferty z tego baru, a pozostałe bary znajdowały się już w strefie airside. Wybrałem naleśniki po bolońsku, które smakowały lepiej niż wyglądały, a cena posiłku wyniosła około 25 złotych, a za butelkę wody zapłaciłem 8,90 złotych.

Podczas oddawania bagażu musiałem stać w długiej kolejce, ale posuwała się ona dość szybko, ponieważ okienka WizzAir były otwarte dla wszystkich lotów. W kolejce do kontroli bezpieczeństwa było również dużo ludzi, z czego nieco dłużej trzeba było czekać na faceta, który marudził i wstrzymywał kolejność z powodu nieprawidłowego wyjęcia aparatu i komputera z pokrowców.

Obserwuję fanów Legii w kolejce i czuję, że będę z nimi na pokładzie. Przed nami mecz z Lokerenem. Na lotnisku pod bramką pojawili się kibice, niektórzy pijąc alkohol. Miłe panie doradziły nam, że nie warto stać na dole, ponieważ jest darmowy internet i ładowarki na całym lotnisku.


Wszedłem na pokład z tyłu razem z grupą kibiców, którzy celowo zajęli tylne rzędy. Miałem wybór wolnych miejsc w środkowej części samolotu i wybrałem miejsce 18F na skrzydle. W sumie około 120 kibiców jedzie tym samolotem, ale nie wszystkie rzędy są wypełnione. Przed startem kibice byli głośni, ale grzeczni, a kapitan poinformował nas o warunkach pogodowych i planowanej trasie lotu.


Po pół godzinie od startu kapitan poinformował nas o osiągnięciu wysokości przelotowej i prędkości, ale ostrzegł, że zastosuje środki dyscyplinujące, jeśli kibice nie będą słuchać poleceń. Niektórzy zawodnicy zasnęli, ale jeden z nich upadł podczas korzystania z toalety.


Na lotnisku w Charleroi było wiele udogodnień, takich jak darmowy internet i ładowarki. Po dotknięciu płyty, kibice zaśpiewali chóralnie, co było lepsze niż oklaski po wylądowaniu. Dodatkowo dowiedziałem się, że od nowego roku Wizzair będzie latał do kilku nowych destynacji z Warszawy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podróż z kibicami do Brukseli i z powrotem z lotniskiem CRL część 2