Podróż z kibicami do Brukseli i z powrotem z lotniskiem CRL część 2
Pół godziny po wystartowaniu kapitan Konrad Jaczkowski powiadomił załogę o osiągnięciu wysokości lotu 11300 metrów oraz prędkości 800 km/h. Planowali przylecieć nad Wrocław, następnie skręcić w kierunku Berlina, przelecieć nad Hannoverem i w końcu zmierzać do Brukseli. Wygląda na to, że niektórzy kibice otworzyli butelki, ponieważ kapitan zagroził, że ma kilka metod dyscyplinujących, które zastosuje, jeśli nie będą słuchać poleceń załogi. Niektórzy zawodnicy usnęli na rozkładanych stolikach, a jeden z nich przewrócił się podczas korzystania z toalety. Widziałem, jak stewardesa sugerowała mi skorzystanie z drugiej toalety, ponieważ pierwsza była zajęta. Jednak musiałbym przecisnąć się przez cały samolot, grupę kibiców i czekać w kolejce. Wyglądało to tak, jakbyśmy byli w pociągu. Na szczęście nie stało się nic tragicznego. Charleroi to duże lotnisko jak na port obsługujący tanie linie lotnicze. Była to jedna z pierwszych baz Ryanaira w Europie i z góry robi wrażenie ze względu na swoją ...